Piazza Navona

Piazza Navona

Lokalizacja:

Piazza Navona

Czas zwiedzania:

45-60 minut

Dlaczego warto tu przyjść?

Piazza Navona to nie jest zwykła przestrzeń miejska. To zaprojektowana z genialnym rozmachem scena teatralna, na której architektura Borrominiego i rzeźba Berniniego prowadzą nieustanny, pełen napięcia dialog. Tutaj historia politycznych intryg i papieskich ambicji jest wręcz namacalna.

Jak dotrzeć na Piazza Navona?

Na Piazza Navona najwygodniej dotrzeć autobusem. W pobliżu placu zatrzymują się linie 30, 70, 81, 87, 492 i 628. Przystanki Senato i Rinascimento, które znajdują się tuż przy placu.

  • Autobus: Linie 40, 46, 62 oraz 64. To świetna opcja dla osób jadących z okolic dworca Roma Termini. Wysiądź na przystanku przy Corso Vittorio Emanuele II. Od Placu Navona dzieli Cię stąd krótki spacer (około 5 minut).
  • Autobus: Linie 30, 70, 81, 87, 492 oraz 628. Zatrzymują się one na Corso del Rinascimento, równolegle do Piazza Navona. To tylko minuta drogi na plac.
  • Pieszo: Piazza Navona leży w ścisłym centrum. Wystarczy krótki spacer, aby dojść tu z Panteonu (około 7 minut) lub spod Fontanny di Trevi (około 12 minut).

Na co zwrócić uwagę?

Piazza Navona

Fontanna Czterech Rzek

Arcydzieło Gian Lorenzo Berniniego przedstawia cztery wielkie rzeki znanego wówczas świata: Nil, Dunaj, Ganges i Rio de la Plata. W centrum stoi egipski obelisk dopełniający barokową scenografię placu.

Piazza Navona

Fontanna Maura

Znajdująca się po stronie południowej Fontanna Maura przedstawia Etiopczyka walczącego z delfinem w otoczeniu trytonów. Dzieło Giacoma della Porta, zostało wzbogacone przez Berniniego.

Piazza Navona

Fontanna Neptuna

Po północnej stronie placu znajduje się Fontanna Neptuna przedstawiająca boga morza w otoczeniu nimf morskich. Dziś dodaje malowniczej równowagi i harmonii całemu zabytkowemu kompleksowi.

Piazza Navona

Kościół Sant’Agnese in Agone

Zaprojektowany przez Francesco Borrominiego kościół ze spektakularną fasadą i bogato zdobionym wnętrzem w stylu barokowym. Jest związany z legendą o męczeństwie świętej Agnieszki.

Kiedy najlepiej przyjść na Piazza Navona?

Piazza Navona najpiękniej prezentuje się po zmroku, kiedy fasady pałaców i kościoła Sant’Agnese są nastrojowo podświetlone, a woda w trzech fontannach lśni w ciepłym świetle reflektorów. Wtedy też znikają tłumy turystów, a plac zapełnia się ulicznymi artystami i spacerowiczami.

Jeśli chcesz zrobić zdjęcia gigantycznej przestrzeni placu bez setek turystów, straganów i ogródków restauracyjnych w kadrze, musisz przyjść tu rano. To jedyny moment, kiedy możesz w całkowitej ciszy usiąść na brzegu Fontanny Maura, posłuchać budzącego się do życia miasta i docenić geometrię dawnego stadionu cesarza Domicjana.

Gdzie ruszyć dalej?

Piazza Navona leży w samym sercu Centro Storico, skąd w kilka minut dojdziesz pieszo do kolejnych atrakcji Rzymu, których nie możesz pominąć.

Panteon

300 m / 5 minut pieszo

Zamek Świętego Anioła

800 m / 12 minut pieszo

Plac Navona (Piazza Navona)

Tego placu nie da się ominąć. Zachwyca przestrzenią, elegancją i monumentalizmem. Jednak jego wyjątkowy, podłużny kształt to nie kaprys nowożytnego urbanisty, lecz architektoniczna skamielina. Piazza Navona dokładnie odwzorowuje zarys dawnego stadionu cesarza Domicjana z 86 roku n.e.

Starożytny obiekt został zbudowany dla greckich igrzysk atletycznych (agones), których rodowici Rzymianie szczerze zresztą nie znosili, uważając je za zbyt wyuzdane. To właśnie od owych agones wzięła się ewoluująca przez wieki nazwa placu: z łacińskiego „in agone” przeszła w „n’agone”, następnie w „navone”, aż w końcu ukształtowała się dzisiejsza „Navona”. Co fascynujące, starożytne ślady trybun wciąż tkwią ukryte w piwnicach okolicznych pałaców, a fragment oryginalnego wejścia do stadionu można do dziś oglądać od strony placu Tor Sanguigna.

W połowie XVII wieku papież Innocenty X Pamphilj postanowił radykalnie zmienić charakter tego miejsca i zamienić dawny plac targowy w rodowe forum chwały swojej rodziny. Wokół miały stanąć Palazzo Pamphilj, monumentalny kościół Sant’Agnese in Agone oraz spektakularna fontanna pośrodku. Wbrew powszechnej opinii, to prestiżowe zadanie nie trafiło od razu do rąk Gian Lorenza Berniniego. To jego odwieczny rywal, Francesco Borromini dostał misję doprowadzenia wody (z akweduktu Acqua Vergine) na plac i to on jako pierwszy wpadł na genialny pomysł, by w centrum kompozycji ustawić odnaleziony obelisk Domicjana. Bernini znajdował się wówczas w głębokiej niełasce.

Co robi geniusz? Sięga po intrygę. Książę Niccolò Ludovisi, sprytnie skoligacony z papieżem, podsunął Berniniemu plan. Wybitny rzeźbiarz wykonał olśniewający model nowej fontanny i sprawił, by trafił on do Palazzo Pamphilj, wprost przed oczy Olimpii Maidalchini, wszechwładnej, chciwej i wpływowej bratowej papieża. Innocenty X, przechodząc przez komnaty po posiłku, zatrzymał się przed modelem i orzekł, że nie zatrudnić Berniniego byłoby błędem. Borromini przegrał ten pojedynek, zanim na dobre zaczął i nigdy tego swojemu konkurentowi nie wybaczył.

Nad eliptyczną niecką Fontanny Czterech Rzek wznosi się perforowana skała z trawertynu, a na jej narożnikach spoczywają cztery kolosalne, około pięciometrowe figury z białego marmuru kararyjskiego. To potężne bóstwa rzeczne, personifikacje czterech znanych wówczas ludzkości kontynentów: Nil (Afryka), Ganges (Azja), Dunaj (Europa) i Río de la Plata (Ameryka). Nad kamienną skałą wznosi się potężny Obelisk Agonale. To monolit z czerwonego granitu o wysokości około 16,5 metra i wadze ponad 100 ton. Wykonano go na zamówienie Domicjana i pokryto hieroglifami sławiącymi cesarza. Szczyt obelisku wieńczy gołębica trzymająca w dziobie gałązką oliwną. To jednocześnie symbol Ducha Świętego oraz oficjalny herb rodu Pamphilj. Łacińska inskrypcja na cokole dobitnie podsumowuje ten propagandowy manifest: „Noxae Aegyptiorum monumenta innocens premit columba”, co oznacza: Niewinna gołębica przygniata pomniki egipskiej winy.

Najsłynniejsza i najczęściej powtarzana opowieść, którą bez wątpienia usłyszysz od rzymskich przewodników pod fontanną, mówi o tym, że postać Río de la Plata zasłania się ręką w dramatycznym geście przerażenia, ponieważ lada moment zawali się na nią fasada kościoła projektu Borrominiego, a Nil zakrywa głowę, by po prostu nie patrzeć na błędy architektoniczne odwiecznego rywala Berniniego. Ta historia jest piękna, niezwykle barwna i całkowicie nieprawdziwa.